Historia klubu<<< Powrót

Bytovia (Baszta) – 1980/81 [19]

 Sezon 1980/81 rozpoczął się obiecująco, bo od dwóch wygranych z liczącymi się ekipami. Był to dobry start trenera Kazimierza Dankiewicza. Na inaugurację Baszta pokonała u siebie Pogoń Lębork 2:1. Gościom nie pomogły nawet stronnicze decyzje sędziego liniowego z… Lęborka. Komplet punktów Baszta zdobyła także z Jantarem w Ustce. Jednobramkową przewagę udawało się utrzymać dzięki świetnej postawie bramkarza E. Wiczkowskiego oraz Romana Różyły i Ryszarda Radomskiego, którzy wybijali z rytmu narzucającym własny styl gry przeciwników. Nic nie wskazywało na to, że Baszta otrzyma lanie od Brdy Przechlewo. Tym bardziej że do przerwy bytowiacy, co prawda po samobójczym strzale, ale prowadzili jedną bramką. Gospodarze nie dali za wygraną i w ostatnich 30 minutach zdobyli 4 gole. Na zajęciach treningowych zaczęto pracować nad poprawą gry defensywy, co w konsekwencji przyniosło pożądane efekty. Baszta w następnych czterech meczach straciła tylko 2 gole. Niestety, w meczu z Wybrzeżem Objazda dobrą obroną pochwalić się mogli również nasi rywale. Niepowodzenia strzeleckie nasi napastnicy powetowali gromiąc outsidera ligi, Burzę Poborowo aż 8:1. Hat-tricka zaliczył wówczas Andrzej Bela.

Prawdziwe emocje były dopiero w meczu z rezerwami Gryfa, a to nie tylko za sprawą futbolu, ale również zaostrzonej gry w drugiej połowie. Złośliwości słupszczan były jednak karane przez arbitra. Dzięki bramce L. Martusewicza bytowiacy zaliczyli kolejny komplet punktów. Dobra passa została przerwana porażką ze Sławą. Stało się to za sprawą szczególnej indolencji strzeleckiej napastników. O tym, że Baszta nie była lubianym zespołem, przez arbitrów przekonano się tydzień później w Jezierzycach. Sędziowie zaniepokojeni obrotem sprawy, czyli dwubramkowym prowadzeniem Baszty do przerwy, robili wszystko by to zmienić. Udało im się. Stal zdobyła dwie nieprawidłowe bramki, a na deser arbiter obdarował Basztę trzema czerwonymi kartkami. Osłabiona drużyna nie ustrzegła się porażki ze Startem Miastko oraz nie zdołała wygrać z łebianami i człuchowianami. Trener K. Dankiewicz najwyższe noty za te mecze wystawił bramkarzowi Henrykowi Potarzyckiemu oraz Markowi Jakimowiczowi i L. Pałaszowi. Bolesna była też inauguracja rundy wiosennej rozgrywana awansem w listopadzie. Pogoń wzięła srogi rewanż za sierpniową porażkę, gromiąc Basztę 6:0. Na szczęście bytowiacy szybko się pozbierali i dzięki trzem golom A. Beli i świetnej grze Z. Szemeli pokonali usteckiego Jantara 3:2. Przedłużającą się rundę zakończono w mroźny dzień 30 listopada. Warunki atmosferyczne nie sprzyjały dobremu fotbolowi, co oddaje też bezbramkowy wynik.

Zimowa przerwa nie należała do najlepiej przepracowanych. Największą bolączką była frekwencja treningowa, a właściwie jej brak. Odbiło się to w późniejszej fazie rozgrywek. Z czołowej drużyny ligi zrobiła się ekipa dolnej strefy tabeli. Choć pierwszy mecz z Brdą Przechlewo tego nie zapowiadał. Bytowiakom udało się zrewanżować za niefortunny mecz z pierwszej rundy. Klasą dla siebie wówczas był L. Martusewicz. Potem było już tylko źle. Bytowscy kibice z utęsknieniem wypatrywali kolejnego zwycięstwa. Ale po kolei. Wybrzeże Objazda wygrała po indywidualnych błędach piłkarzy Baszty. Seria niewykorzystanych sytuacji bramkowych zadecydowała o podziale punktów w pojedynku z Burzą Poborowo. Za porażkę w Sławnie z miejscową Sławą obwiniano sędziego. Takiego usprawiedliwienia nie można było wystawić tydzień później po remisie ze Stalą Jezierzyce, gdy zemściły się zmarnowane okazje strzeleckie. Dobrze Baszta zagrała zobaczono dopiero w Miastku, lecz tam dzięki aktorskim umiejętnościom piłkarzy Startu, gospodarze wygrali 3:2.

Karta in plus odwróciła się dopiero w Łebie. Baszta do przerwy prowadziła 3:0 i wydawało się, że losy spotkania są przesądzone. Jednak gospodarze dzięki własnej ambicji dwukrotnie umieścili piłkę w bramce E. Wiczkowskiego. Na szczęście zabrakło czasu i bytowiacy wrócili do domu ze zwycięstwem. Były to bardzo potrzebne punkty, gdyż słaba runda wiosenna spowodowała, iż pojawiło się widmo spadku. Do końca nie było wiadomo ile drużyn będzie musiało pożegnać się ze słupską klasą okręgową. Stawka ostatniego meczu z Piastem Człuchów była ogromna. Aktorzy piłkarskiego widowiska o tym wiedzieli. Po serii wymiany ciosów spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Baszcie udało się zachować ligowy status.

 

1980/81 Klasa Okręgowa
 1.   Stal Jezierzyce 31 42-25
 2.   Pogoń Lębork 29 47-19
 3.   Sława Sławno 29 34-17
 4.   Brda Przechlewo 27 40-25
 5.   Start Miastko 26 35-31
 6.   Jantar Ustka 25 46-26
 7.   Wybrzeże Objazda 24 47-26
 8.   Piast Człuchów 22 36-29
 9.   Baszta Bytów 21 35-40
10.  Gryf II Słupsk 20 43-36
11.  Burza Poborowo 6 25-92
12.  Start Łeba 4 13-77

UDOKUMENTOWANE WYNIKI (seniorzy):
1980/81: Pogoń Lębork 2:1 (d) i 0:6 (w), Jantar Ustka 1:0 (w) i 3:2 (d), Brda Przechlewo 1:4 (w) i 2:0 (d), Wybrzeże Objazda 0:0 (d) i 0:3 (w), Burza Poborowo 8:1 (w) i 3:3 (d), Gryf II Słupsk 1:0 (d) i 0:0 (w), Sława Sławno 0:1 (d) i 0:1 (w), Stal Jezierzyce 2:2 (w) i 2:2 (d), Start Miastko 1:2 (d) i 2:3 (w), Start Łeba 1:1 (d) i 3:2 (w), Piast Człuchów 0:0 (w) i 3:3 (d).

Wykorzystano fragmenty książki:
Bogdan Adamczyk „Bytovia 1946-2006”, ISBN 83-910958-3-5, Bytów 2006 r.

TAGI:

Comments are closed.

I LIGA
SENIORZY
LpDrużynaPktMZRPStrz.Stra.+/-
1Odra Opole3318103525196
2Chojniczanka3218954271314
3Miedź Legnica311887324177
4Raków Częstochowa291885531229
5Chrobry Głogów271876521192
6Puszcza Niepołomice261875625223
7Zagłębie Sosnow.261875624213
8GKS Katowice251874726242
9Stal Mielec251774622211
10Drutex-Bytovia231865721210
11Podbeskidzie Bielsko-Biała23176562023-3
12Pogoń Siedlce23186572329-6
13Wigry Suwałki221664619190
14GKS Tychy20185581927-8
15Stomil Olsztyn191761102231-9
16Olimpia Grudziądz181853101119-8
17Górnik Łęczna17184591426-12
18Ruch Chorzów141761102324-1
wiecej »